Matt Dusk
Są swingujący artyści i jest Matt Dusk – piosenkarz, autor piosenek, producent, aranżer i zapalony muzykolog z doskonałym nazwiskiem...jak dla osoby, której urok uwalnia się kiedy zbliża się noc, a publiczność oczekuje na występ. Ten kanadyjski artysta, nominowany do nagrody Juno, większość kariery poświęcił na reanimowanie amerykańskich standardów oraz tworzenie własnych, popowych kompozycji. Jego debiutancki album „Two Shots” zdobył status złota, a singiel „All About Me” zdobył szczyty list przebojów. Matt z „Back In Town” zdobył nawet pierwsze miejsce w Japonii – był pierwszym wokalistą jazzowym, któremu udało się dotrzeć na szczyt zestawienia popowych singli w tym kraju.
Przy trzecim albumie, Dusk w nowatorski sposób podszedł do zbierania materiału – powstała kompilacja doskonałych, utworów z różnych stron świata, które otrzymały tytuł „Good News”. Na tym albumie czas nie stoi w miejscu... on tańczy zmieniając tylko partnerów – od Motown po elektronikę, od big bandu po gitarowe riffy.
„Zdecydowałem się przyjąć archaiczny sposób poszukiwań - przyznaje Dusk - Różnica pomiędzy biznesem muzycznym dzisiaj i kiedyś jest taka, że dawniej rządziły nim firmy publishingowe. Wydawały piosenkę, kilku artystów nagrywało ją i jeden z nich odnosił sukces. Poszukałem najpopularniejszych przebojów z innych krajów, które nie zostały wydane poza nimi i nagrałem je w swoim stylu. Ile razy mamy do czynienia z jednorazowym hitem, którego popularność nie przekracza granic danego kraju? Nie zrobiłem żadnego odkrycia. To jest dokładnie sposób, w jaki kiedyś funkcjonował przemysł muzyczny. Prostota tego pomysłu pokazuje jak pięknie można porozumiewać się za pomocą muzyki. To zabawne... w muzyce jazzowej to stała praktyka, ale jeśli coś takiego zrobiłaby Britney Spears, to nie zostawiono by na niej suchej nitki!”.
Materiał na płytę „Good News” powstawał półtora roku, ale Dusk i tak skorzystał z współczesnych dobrodziejstw jakimi są Internet i odtwarzacze mp3. „Zaczęliśmy w grudniu 2007. - mówi – Wszystko od wyboru piosenek po produkcję koncentrowało się wokół mojego neurotyzmu. Nie przesadzając, przesłuchałem około 1700 piosenek, przeczesując strony w poszukiwaniu notowań, szukając linków na You Tubie, gdzie mogłem posłuchać wszystkich piosenek, które mnie interesowały. Przesłuchałem wiele utworów w poszukiwaniu brzmień, które mnie poruszą. Myślałem o publiczności – jak chciałbym, żeby czuli się na moich koncertach. Spojrzałem na to wszystko jak na muzyczny szwedzki stół. Muzyka bardzo się różni, ale to, co spaja wszystkie elementy to mój głos”
Efektem pracy jest 12 utworów, wśród których znalazło się również kilka zupełnie nowych kompozycji. Płyta „Good News” pokazuje Duska poszukującego zabawy, chwytliwych piosenek, których nikt się po nim nie spodziewa. „Innym etapem pracy nad albumem była podróż po Europie, gdzie spotykałem się z różnymi autorami piosenek. Jeden z nich zaprezentował mi coś, co zupełnie mi nie odpowiadało. W końcu przekonałem go, żeby dał mi dysk z piosenkami, abym mógł sam coś wybrać. Kiedy zobaczył co wybrałem powiedział, że nigdy by tego dla mnie nie przygotował. A ja powiedziałem: dokładnie!. To była najlepsza zabawa związana z tą płytą – odkrycia.”Materiał na płycie jest zróżnicowany: od bardzo rytmicznego „Feels Good” po spokojną refleksję „ It's Not That Easy” lub kawałka w stylu lat sześćdziesiątych - „Operator Please”.
Zastanawiając się czy Dusk wybrał te piosenki dlatego, że mu się spodobały czy może ze względu na ich potencjał, odpowiada: „Jedno i drugie. Jestem bardziej aranżerem i producentem niż muzykiem... zawsze myślę jak podrasować piosenkę. Na przykład chciałem żeby „On Vacation” było w stylu „Since You've Been Gone” Kelly Clarkson. „It Can Only Get Better” jet podobne do oryginału tylko przez to, że jest tam też wokal i fortepian. Znajomy zasugerował mi, żeby zrobić z tego coś w stylu „Fix You” Coldplay'a, ze ścianą dźwięku gitar. Lubię głośno słuchać muzyki, więc nagrałem coś, przy czym można się bawić”.
Pierwszym singilem z „Good Luck” jest utwór o tym samym tytule, co płyta. Wspominając szaleństwo, które towarzyszyło powstawaniu klipu do tej piosenki, Matt opowiada:” Kręciliśmy dwa dni z grupką przyjaciół i młodym reżyserem. To było jak prawdziwa impreza. W pewnym jej momencie ktoś wyciągnął gitarę. Nie potrafię grać na gitarze, ale wziąłem ją i zbłaźniłem się usiłując udowodnić, że to nie ma znaczenia. Nie można traktować siebie zbyt serio.”
Pochodzący z Kanady Matt Dusk jest absolwentem St. Michael's Choir School. Studiował również na Uniwersytecie w Yorku pod okiem jazzowej legendy fortepianu - Oscara Petersona. Uznawany jest za eksperta w dziedzinie interpretacji standardów. W 2004 roku wydał debiutancką płytę „Two Shots”. „Akurat wtedy rozstawałem się z kimś” - szczerze przyznaje Dusk. Kolejnym albumem był energetyczny „Back In Town” z 2007 roku, nagrany z Alem Schmittem w hollywoodzkim studio „A”, gdzie wcześniej pracowali Frank Sinatra i Nat King Cole. „Back In Town” to świeże podejście do klasycznych utworów. Jego wersję “Get Me to the Church on Time” wykorzystano w amerykańskiej wersji programu „You Can Dance”.
Dusk – wspólnie z Ronem LoPlatą, współautorem swojej pierwszej płyty – wyprodukowali materiał na „Good News”, za zmiksowanie odpowiadał Terry Sawczuk, który z kolei współpracował z Mattem przy „Back In Town”. „Na rynku, na którym liczą się obecnie tylko single, rzadkością jest słuchanie całych albumów. Przy tworzeniu „Good News” kierowałem się tym, że większość ludzi pytanych o rodzaj muzyki, który lubią, odpowiadają, że lubią każdą, pod warunkiem, że jest dobra. Nie usłyszysz 'lubię country' tak często jak 'lubię wszystko, co mi się spodoba'”.
Dusk nie może doczekać się koncertów, podczas których występuje z towarzyszeniem dziewięcioosobowego zespołu, ponieważ to występy na scenie sprawiają, że ożywa. „Uwielbiam moment, kiedy jestem wśród ludzi, którzy tak samo jak ja kochają muzykę. Nie staram się zmienić świata. Jestem tylko artystą, który wnosi trochę jazzu do tego co dziś nazywa się mainstreamem. 'Good News' to moja próba zabrania słuchaczy poza ramy klasycznego jazzu.”
„Często porównuję radość z tworzenia muzyki do uprawiania miłości” - podsumowuje Matt - „Nie wiesz dlaczego to lubisz, po prostu to robisz! Po to żyję – dla wielkiej muzycznej orgii z udziałem mojej publiczności”.
Zobacz innych artystów »
Newsy
-
2010-03-24 Matt Dusk w TzG i radiowej Trójce Mamy kolejne dobre wiadomości dla fanów talentu Matta Duska! Wczora...» -
2010-03-23 Matt Dusk w Empiku Już 29 marca w warszawskim salonie Empik przy ul. Marszałkowskiej odbędz...» -
2010-01-21 Aż 5 koncertów Matta Duska w Polsce! Na początku marca odbędzie się trasa koncertowa Matta Duska. W jej ramac...»
Nowości singlowe
-
- Broken
-
- Ready Or Not (ft. Sean Kingston)
-
- I Like (Klaas Mix Edit)
-
- Munky Funky
-
- Shake It Wicked

